Wizerunek w małym biznesie cz1.

Wiem, że większość ludzi uważa, że  na wizerunku zarabiają tylko celebryci, bo to daje im odpowiednie kontrakty na reklamę.

Każdy człowiek może mieć dużo korzyści z budowania autentycznego, spójnego ze stylem życia i pięknego wizerunku, tylko najczęściej nie wie, co tak na prawdę zyska dzięki temu i od czego najlepiej zacząć, żeby zobaczyć efekty.

Od ponad 10 lat zajmuję się projektowaniem ubrań i dodatków, doradzaniem przedsiębiorczym ludziom na różnych stanowiskach i widzę efekty naszej wspólnej pracy czytając maile od nich.

Wizerunek to zbiór informacji na nasz temat, to mieszanina faktów
i odczuć, to wiedza otoczenia na temat tego, jacy jesteśmy.
Grażyna Białopiotrowicz.

Nie mam zamiaru Cię przekonywać, że warto dbać o swój wygląd, bo myślę, że jeżeli czytasz ten artykuł, to masz już pewną motywację do działania.

Chcę Ci przekazać moje doświadczenia i obserwacje ze współpracy z tymi, którzy już korzystają z wiedzy dotyczącej zarządzania własnym wizerunkiem zawodowym. Od lat obserwuję jak zmienia się życie ludzi, gdy zaczynają projektować swój wizerunek i świadomie tworzyć komunikat o sobie i swojej wartości.

Dziś dowiesz się jaki jest pierwszy krok do wprowadzenia zmian.

Jakie korzyści płyną ze świadomego tworzenia stylu?
Jest wiele korzyści, których sama doświadczam i obserwuję u moich Mentee  (podopieczny w procesie mentoringu) 5 z nich to:
  1. oszczędzasz czas i pieniądze
  2. tworzysz spójny i autentyczny komunikat
  3. budujesz relacje zaufania
  4. dbasz o zdrowe poczucie własnej wartości
  5. kontrolujesz komunikat, który wysyłasz do innych
Pierwszy krok – ćwiczenie

A teraz ćwiczenie dla Ciebie.

Weź kartkę papieru, albo notes i napisz odpowiedź na krótkie pytanie:

KIM JESTEM?

pytania podpowiedzi:

  • jakie pełnisz stanowisko w firmie?
  • jak wygląda twój dzień pracy?
  • z kim  spotykasz się z w ciągu dnia, tygodnia pracy?
  • czy prowadzisz działalność we współpracy z innymi firmami?
Twój wizerunek zawodowy jest elementem wizerunku twojej firmy.

Czy jesteś freelancerem, właścicielem kawiarni, albo firmy transportowej, to właśnie twój wizerunek może stać się  atutem, sposobem na budowanie zaufania i pozytywnych relacji z klientami, pracownikami i kontrahentami.

Ale może także hamować rozwój twojej działalności, powodować napięcia, tworzyć dystans, zaburzać komunikację, podważać wiarygodność.

Przykaład z życia wzięty

Miałam kilka lat temu spotkanie z Panem X od ubezpieczeń na życie, który wprawdzie przyszedł na spotkanie w garniturze (trochę za dużym i lekko zużytym) , ale niestety nie pomyślał o szczegółach, takich jak odpowiednie buty i włożył do niego sandały i białe frotowe skarpety.

Wyobrażasz sobie taki strój w chłodne paźdzernikowe przedpołudnie na spotkanie z potencjalnym klientem?

To był dla mnie sygnał ostrzegawczy, że trzeba sprawdzić  jego wiedzę i kompetencje.

Co mnie zastanowiło?

Pomyślałam, że albo nie ma pieniędzy na dobre buty, czyli nie umie zadbać o swoje finanse, albo nie dba o szczegóły, co w finansach jest równie istotne.

I miałam rację, bo okazało się, że niestety ten pan chciał mi „upchnąć” mało atrakcyjną polisę na życie  i miał nadzieję, że nie będę zbyt dociekliwa.

I miałam rację, dlatego, że po dłuższej rozmowie okazało się, że Pan X,  jest byłym pracownikiem technicznym, którego zwolniono z zakładu produkującego maszyny i stał się przedstawicielem jednej z agencji ubezpieczeniowych. Byłam jedną z pierwszych osób, z którymi się umówił.

Jak może się domyślasz, nie skorzystałam z jego usług i produktów. Chociaż życzę mu powodzenia, ale nie chcę, aby się uczył na moich pieniądzach.Jego wizerunek niestety odzwierciedlał także braki w  wiedzy finansowej.

Niby garnitur, niby „atrakcyjna” polisa, ale…te skarpety i ten brak wiedzy z dziedziny finansów.

Myślę, że nie wiedział, że sam garnitur nie wystarczy, aby wzbudzić czyjeś zainteresowanie i zaufanie. Dla mnie był on  po prostu przebrany za doradcę finansowego i pierwsze wrażenie zostało potwierdzone podczas rozmowy.

Z drugiej strony bardzo często spotykam ludzi, którzy mają dużą wiedzę, świetne doświadczenie, ale tracą na tym, że tego po nich nie widać.

Ludzie przedsiębiorczy mają w sobie ogromny skarb, wiedzę i doświadczenie, ale bardzo często nie potrafią zrobić dobrego pierwszego wrażenia, zachęcić do kontaktu, wybić się z masy firm, które proponują podobne usługi.

A za każdą firmą stoją ludzie.

Oceniamy po wyglądzie, i możemy się z tym zgadzać bądź nie. Tak jest i już, to nam pozwala szybko podejmować decyzje. Czasem ratuje życie, bo możemy przejść na drugą stronę ulicy, gdy widzimy kogoś, kto wygląda podejrzanie. A czasem może nas zwieźć na manowce, gdy zaufamy przebranemu za eksperta niedoszkolonemu doradcy.

 

Pierwsze wrażenie, jest ważne, ale nie najważniejsze. Ważne jest, dlatego, że pokazując innym, że umiemy zadbać o siebie, będziemy potrafili zadbać też o współpracę. Ważne jest też dlatego, że ludzie są bombardowani informacjami i bardzo często nie będziemy mieć drugiej szansy, żeby zrobić lepsze wrażenie.

Nie zrozum mnie źle, nie chodzi mi o krzykliwy wizerunek, ani o drogie markowe ubrania.

Chodzi o zaistnienie na rynku i o świadome używanie wizerunku jako narzędzia marketingu twojej osobistej marki, aby twój klient mógł Cię znaleźć i zainteresować się twoją ofertą. A Ty, żebyś mógł/a dobrze zarabiać i cieszyć się życiem, nie martwiąc o wygląd.

Naprawdę, dobrze jest zadbać o to, jaki komunikat wysyłasz w świat, ba za każdą firmą, stoi konkretny człowiek, czy zespół  ludzi. Jeżeli dbasz o logo, schludne biuro, czy dobrą obsługę klienta, to rozważ dbanie o swój styl, wizerunek, sposób jaki prezentujesz się światu.

Naturalny, prawdziwy, zadbany.  Wiarygodny i autentyczny.

Czy chcesz, żeby twój wizerunek zaczął pracować dla Ciebie?

Jeżeli tak, to napisz, albo zadzwoń do mnie.

Porozmawiamy i wspólnie ustalimy plan działania.

Razem będzie Ci łatwiej.

Pierwsza 20 minutowa konsultacja telefoniczna  jest w prezencie ode mnie:)

Przyciągaj wyglądem, zatrzymuj charakterem.

Joanna Tor-Gazda

Zobacz też propozycje pakietów konsultacji dla przedsiębiorców na mojej stronie www.dostrajanie.pl

Sztuka odpoczywania

Zbliża się weekend i pewnie już powoli zaczynacie snuć plany na sobotę i niedzielę.

Zakupy, sprzątanie, zaległe zadania w domu itd.

 

A gdzie w twoich planach znajduje się odpoczynek, czas na zregenerowanie sił po całym tygodniu?

Co robisz w weekend, żeby odzyskać siły i zadbać o siebie?

Dziś podzielę się z Tobą moja małą tajemnicą.

Od kilku lat bardzo konsekwentnie dbam o czas na odpoczynek.

Ale nie taki przed TV z przeskakiwaniem z kanału na kanał, tylko o taki, który na prawdę przynosi mi wytchnienie i powoduje, że moje ciało, dusza i umysł się regenerują. Dzięki temu w poniedziałek nie mam problemu z powrotem do działań zawodowych i zajęć domowych.

Jednym z moich sprawdzonych sposobów jest malowanie.

I wierz mi każdy potrafi malować, ale nie znajdzie w tym przyjemności, jeżeli podjedzie do tego, jak do kolejnego zadania na liście „to do”.

Nie musisz mieć specjalnego miejsca i narzędzi. Wystarczy kilka akwarelowych farb, pędzel i blok, który możesz kupić w każdym sklepie (tylko powiedz, że do akwareli).

Zaczynałam od 10 minut dziennie malowania bez celu, bez planu, bez ograniczeń. Słuchając muzyki lub w ciszy, poddawałam się rytmowi melodii albo biciu serca, jakkolwiek byśmy to nazwali. Nie skupiałam się na teorii kolorów, czy kompozycji. Po prostu malowałam.

Po kilku latach z tych 10 minut zrobiło się aż 60 minut.

Dziś nie wyobrażam sobie weekendu, a nawet udaje mi się malować w tygodniu, bez malowania.

Jeżeli chcesz zacząć w ten weekend to zerknij do moich podpowiedzi dla początkujących z „youtuba”:).

Obserwuję kilku artystów, ale Jay Lee jest moim ulubionym, zwłaszcza, że często maluje ze swoim dzieckiem, co bardzo pozytywnie nastraja mnie do tworzenia. Jego filmikom towarzyszy relaksująca muzyka a proponowane techniki są bardzo proste i efektowne.

Często podglądam, jak inni dzielą się swoją artystyczną pasją, bo to daje mi wytchnienie.

Tworzenie daje bardzo dużo, bo uwalnia nas od emocji i pomaga się wyciszyć, zobaczyć, że możemy coś stworzyć, a nie tylko organizować i latać między pracą, domem a innymi obowiązkami.

Moje malowanie to moja przystań, mój zaczarowany ogród.

A co Tobie daje wytchnienie?

Podziel się  swoimi sposobami na odpoczywanie.

Pisz do mnie 🙂

Poszukuję piękna w życiu i zbieram inspiracje oraz doświadczenia innych, żeby przesyłać dalej pozytywną energię i sposoby na życie w pięknym stylu.

Pięknego weekendu i do poniedziałku 🙂

Asia

Jak wybrać odpowiedni biustonosz?

 

Kiedyś też byłam zagubiona w gąszczu wskazówek i porad jak dobrać odpowiedni biustonosz, ale, że jestem dociekliwa, to zaczęłam eksperymentować i sprawdzać, co jest najważniejsze w doborze wygodnego i odpowiedniego do konkretnej budowy ciała biustonosza.

Zanim do tego przejdę małe pytanko do Ciebie.

Jak kupujesz biustonosz? Szybko czy na spokojnie?

Jest kilka metod na dobranie idealnego biustonosza.

Ja dziś opowiem Ci o takiej, którą sama stosuję, bo działa najskuteczniej. Metoda ta składa się z dwóch kroków. Pomiarów centymetrem krawieckim. Wiem…to jest narzędzie, które budzi lęk w większości kobiet. Nie jest to takie straszne, jak się wydaje, ale bardzo potrzebne do tego, aby określić kierunek poszukiwań. Drugi krok to przymierzanie!!!

Jak mierzymy?

Przed pomiarem ubieramy biustonosz (najlepiej z miękkimi miseczkami). Nie robimy pomiarów na gołe ciało, bo biust podlega prawu grawitacji i zazwyczaj opada (nawet ten mały), co wprowadza błędy w obliczeniach.

Do pomiarów używamy najzwyklejszego centymetra krawieckiego.

Co mierzymy?
  1. Obwód pod biustem – przykładamy centymetr na płasko na plecach i równolegle do podłogi przeciągamy go do przodu, tak jakbyśmy chciały się nim opasać. Pomiar zapisujemy co do milimetra na kartce.
  2. Obwód w biuście – przykładamy centymetr podobnie jak wcześniej, tylko że wyżej tak, aby przechodził przez linię wyznaczoną przez sutki (jest to mniej więcej w środku wysokości piersi). Podobnie jak wcześniej prowadzimy centymetr w linie poziomej równolegle do ziemi i odczytujemy wynik co do milimetra, zapisujemy na kartce.

Mamy dwa wyniki, a teraz czas na bardzo skomplikowane zadanie matematyczne.

Od obwodu w biuście (pomiar 2) odejmij teraz obwód pod biustem (pomiar 1).

Otrzymany wynik to rozmiar miseczki.

 

Przykład.

Jeżeli masz w biuście 90 a pod biustem 86 to twój wynik to 4.

Teraz możesz sprawdzić jakiemu symbolowi miseczki odpowiada twój wynik.

Tabelka pokazuje, że przy różnicy 4cm miseczka jest pomiędzy A a B.

I teraz zaczyna się etap drugi czyli mierzenie biustonoszy.

Pamiętaj, że każdy producent może przyjąć inne wymiary standardowe. Dlatego tak ważne jest mierzenie biustonoszy w różnych rozmiarach i bez pośpiechu.

Najlepiej jest zabrać do przymierzalni kilka modeli i pamiętać o tym, że dobrze dobrany biustonosz przy mierzeniu powinien:
  • nie wbijać się pod biustem w ciało,
  • mieć ramiączka dopasowane szerokością do wielkości biustu, aby uniosły jego ciężar, czyli im większy biust tym szersze ramiączka,
  • miseczki dobrane do wielkości, nie marszczące się ani nie spłaszczające piersi,
  • leżeć na tej samej poziomej linii z przodu i z tyłu, czyli jeżeli podnosi się z tyłu trzeba wyregulować ramiączka,

Najwięcej trudności z dobraniem wymarzonego biustonosza mają kobiety o drobnych lub dużych piersiach. Dla tych pierwszych może jest łatwiej znaleźć modele delikatne, koronkowe, lekkie, o których te drugie mogą tylko pomarzyć, ale obydwie grupy, muszą się mocno napracować, aby znaleźć odpowiedni model.

Niestety wielu producentów biustonoszy  powyżej miseczki D nie bierze pod uwagę estetyki, a skupia się na funkcji. Nie wiem, czy wiesz, ale biust w rozmiarze D może ważyć  od 6,75 do 10,35kg, więc nie ma się co dziwić, że producenci skupiają się  bardziej na konstrukcji biustonosza niż na jego wyglądzie. Jednak pocieszający jest fakt, że można spotkać w sklepach coraz więcej pięknych  i estetycznych staników, także dla pań o większych biustach. Ważne, jest dla mnie to, że pięknemu wyglądowi towarzyszy także funkcjonalność. A co za tym idzie komfort noszenia, podtrzymywania piersi i wspierania kręgosłupa w ciągu dnia. Co od razu widać w postawie kobiety, która taki biustonosz ma na sobie.

Natomiast panie o drobnym biuście (miseczka A lub B), mogą delikatnie optycznie powiększyć swoje piersi poprzez wybieranie biustonoszy z wkładkami z pianki lub sylikonu. Takie modele lekko podnosząc biust do góry, powodują, że sylwetka jest także bardziej wyprostowana, dzięki czemu pozbywamy się nawyku garbienia.

Ja sama należę do tej drugiej grupy i wiele czasu zabrało mi, żeby nauczyć się jaki model jest dla mnie najlepszy.Ciało się zmienia. Warto się mierzyć przed zakupem kolejnego biustonosza, aby móc lepiej określić zakres rozmiaru.

Druga sprawa, to kwestie estetyczne, czyli przyglądnięcie się modelom, nowościom i trendom, bo świat bielizny cały czas się zmienia. Producenci zwracają uwagę nie tylko na fasony, kolory czy tkaniny, ale także na możliwości nowych technologii m.in. pianki, silikon, czy dzianiny oddychające.

Przestrzegam przed kupowaniem biustonoszy byle gdzie i w pośpiechu. Bo to taka część garderoby, która ma za zadanie ochronić bardzo wrażliwą i wymagającą część kobiecego ciała.

5 cech najlepszego biustonosza

Dobrze dobrany biustonosz ma :

  • odpowiednią długość pod biustem
  • odpowiednią wielkość miseczek
  • odpowiedni kształt miseczek
  • odpowiednią szerokość ramiączek
  •  osobisty charakter;)

Polecam też książkę Bielizna. Odmień swoje ciało, odmień siebie. Rebecca Apsan i Sarah Stark, bardzo praktyczna i inspirująca.Dużo wyjaśnia i pomaga oswoić się z tematem pomiarów, wymiarów i rodzajów bielizny.

Mam nadzieję, że artykuł Ci się podobał. Jeżeli tak to proszę poleć go koleżankom, przyjaciółkom czy znajomym. Będzie mi bardzo miło:)