Metamorfoza w stylu Slow Fashion.

upcyclingSzalony minimalizm, czyli o UPCYCLINGU.

Od wielu lat miałam wielkie marzenie nauczyć się szyć na profesjonalnej przemysłowej maszynie do szycia.

I dziś udało mi się je zrealizować.

Właśnie wróciłam z dwugodzinnego warsztatu sąsiedzkiego SZYJE[MY] TORBY (szycia toreb ze starych banerów i pasów samochodowych). Organizowanych przez Małgorzatę  Szymczyk-Karnasiewicz  przy kreatywnym wsparciu Joanny Styrylskiej. 

Nie lada wyzwanie.

Na prawdę, nie wiedziałam, że banery są drukowane na tak sztywnej „ceracie”.

Czytając różne artykuły o modzie z recyclingu czy upcyclingu, temat wyglądał na prosty, łatwy i przyjemny.

A jednak jak się człowiek zmierza osobiście z materią, to wygląda to zupełnie inaczej.

Bardzo chciałam zrobić coś nietuzinkowego, bo właśnie w tym tkwi urok upcyclingu.

krata, upcycling, metamorfoza, styl
Charakterystyczny styl Vivienne Westwood, Pinterest.com

Wybrałam fragment baneru z Myszką Mikki, bo to ulubiona postać mojej córki, ale użyłam tylko fragmentu z charakterystyczną łapką w białej rękawiczce. A żeby było ciekawiej dorzuciłam fragment innego baneru, który imituje drewno. Na boki wybrałam czerwoną kartkę w stylu Vivienne Westwood projektantki, która ma bardzo charakterystyczny i buntowniczy styl.

Przyznaję, szycie na maszynie przemysłowej to zupełnie inna bajka, niż w domu. Duże wyzwanie, ale do odważnych świat należy:)

Maszyna przemysłowa jest bardzo szybka i trzeba wyczuć jej pracę, bo łatwo jest coś zepsuć. Oczywiście samo szycie to szkoła cierpliwości i precyzji, ale przy tak szybko pracującej maszynie, trzeba być jeszcze bardziej uważnym i spokojnym.

Jednak, jak już się opanuje tą prędkość, to praca na takim sprzęcie jest prawdziwą przyjemnością. Zwłaszcza, że dla takiej maszyny grubość materiału nie ma znaczenia, więc bez problemów poradziła sobie ze sztywnym i grubym banerem, oraz pasami samochodowymi.

torba z upyclingu

Dzięki wskazówkom Pani Beaty oraz projektantki Pani Joanny, która towarzyszyła w całym procesie twórczym, po niespełna dwóch godzinach pracy moja torba była gotowa.

Jestem z niej bardzo zadowolona.

A Tobie jak się podoba?

Po co to całe zamieszanie z szyciem?

Może czytałaś już wcześniejsze artykuły na moim blogu i wiesz, że jestem fanką ruchu slow nie tylko w modzie.

Spotykam wiele osób, które narzekają, że ubrania są coraz gorszej jakości oraz, że trudno jest znaleźć coś atrakcyjnego, dobrej jakości a co najważniejsze pasującego na konkretną sylwetkę, konkretnego człowieka.

Faktycznie sztuka krawiecka została wyparta przez tzw. sieciówki i globalny przemysł FAST FASHION, ale równolegle jest wiele kobiet, które wróciły do szycia w domu.

Nie trzeba daleko szukać wystarczy wpisać na FB czy YouTube  słowo szycie lub szyjemy i zobaczysz ile wyników się pojawi. Inspirujące blogi, warsztaty online czy porady szyjących ( i to nie tylko kobiet:))

Najlepiej przygodę z szyciem rozpocząć od prostych projektów. Właśnie taka torba, którą możesz uszyć z tkaniny, a nie koniecznie z baneru, jest dobrym pomysłem na start.

Jeżeli nigdy nie szyłaś, polecam warsztaty lub kursy pod okiem doświadczonej osoby, dzięki temu zaoszczędzisz niepotrzebnej frustracji. W większości dużych miast są organizowane tego typu zajęcia.

Satysfakcja i radość

Dodatkową wartością, gdy sobie coś sama uszyjesz jest satysfakcja i wzrost wiary w siebie. Sama tego doświadczam, gdy uda mi się stworzyć projekt, nawet najprostszy w postaci zwykłej bluzki, czy  poduszki.

Moja córka ma 8 lat i też zaczęła szyć. Zebrała sobie pieniądze i kupiła profesjonalną maszynę dla dzieci ze specjalnymi zabezpieczeniami.Tworzy swoje unikatowe pluszaki, poduszeczki, piórniki itp. Obdarowuje nimi wszystkie babcie, dziadków, ciocie i wujków oraz koleżanki w klasie. Widzę uśmiech na jej twarzy za każdym razem, gdy stworzy coś nowego, i opowiada o swoich pomysłach i projektach.

Dużo radości daje jej cały proces od wymyślenia aż po wykonanie. Czasem są oczywiście trudne chwile, gdy trzeba coś spruć, albo wyciąć na nowo, ale szycie uczy wytrwałości.

Szycie wspólne, (mamy z córką), też jest bardzo przyjemne, bo bardzo często towarzyszą mu rozmowy, śmiechy czy pomysły na następne artystyczne działania.

Nie wyszystko zawsze wychodzi nam idealnie, ale najważniejszy jest ten wspólny czas. I to właśnie jest jedną z charakterystycznych cech ruchu slow w modzie – bardziej być niż mieć.

Slow fashion to styl życia

 

styl życiaSlow w modzie przejawia się na wiele sposobów, o których będę pisać także w kolejnych artykułach, ale jednym z fundamentów jest człowiek i jego godne życie.

Wiem, że często nie jesteśmy w stanie obyć się bez ubrań z sieciówek, ale możemy wpleść w swój styl kilka prostych zasad, które spowodują, że nasze życie będzie bardziej slow niż fast.

4 rzeczy, które możesz zrobić:

  • oddawaj nie wyrzucaj
  • wymieniaj
  • kupuj ubrania lepszej jakości
  • pójdź na warsztaty szycia, przerabiania, tworzenia czegoś z niczego

Jeżeli wybierzesz chociaż jedną z tych trzech rzeczy i wprowadzisz je w życie, dzięki Tobie zmieni się także coś więcej.

Jak mówią ocean składa się z wielu małych kropli wody, a każde dobre działanie może zainspirować kolejne.

To od czego zaczynasz?

Jeżeli interesuje Cię temat odpowiedzialnych zakupów, to zapraszam Cię na stronę Fundacji Kupuj Odpowiedzialnie, gdzie możesz znaleźć więcej informacji oraz do czytania mojego bloga.

slow fashion, styl, metamorfozaJeżeli chciałabyś budować swój wizerunek w oparciu o zasady Slow Fashion to napisz do mnie joanna@dostrajanie.pl, bardzo chętnie opowiem Ci jak możesz to zrobić.

Życzę Ci pozytywnego tygodnia.

Asia

 

 

Jedna odpowiedź do “Metamorfoza w stylu Slow Fashion.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *