Metamorfoza czy efekt motyla?

W radiu coraz więcej świątecznej muzyki, przed dużymi marketami możemy już od kilku dni kupować choinki.
Pieczemy pierniczki, a zapach cynamonu i innych przypraw otula nas miłym i ciepłym poczuciem bezpieczeństwa.
Wiele zewnętrznych znaków wskazuje, że zbliżają się już święta, czas narodzenia Jezusa i czas uważności na drugiego człowieka.
Czy ten jeden raz do roku świat znowu przechodzi metamorfozę?

Przyznaję się, jestem idealistką.
Marzy mi się, żeby ludziom się dobrze żyło.
Chciałabym mieć magiczną różdżkę i jednym delikatnym pac…zmienić świat.
Chciałabym, aby ludzie byli bardziej życzliwi dla siebie i potrafili się cieszyć z tego, co mają oraz, żeby  pomagali sobie i dzielili się swoimi talentami, działając wspólnie a nie rywalizując i walcząc ze sobą.
Wiem jednak, że magia nieistnieje, i nie mam takiej władzy, żeby zmienić cały świat. Ludzie są jacy są….
Mam jednak na coś wpływ i Ty także.
Mogę i zmieniam, moje zachowanie, sposób patrzenia na ludzi i otaczającą mnie rzeczywistość. Szukam piękna w ludziach i w otaczającej rzeczywistości, chociaż czasem jest to trudne.
Cztery lata temu miałam taki moment w ciągu dnia, tzw. „Aha moment”, albo może lepiej to nazwać po polsku olśnieniem, dzięki któremu moje życie zmieniło się.
Poczułam się, jakby, ktoś przetarł zabrudzone okulary i wsadził mi je z powrotem na nos. 
Tego dnia stojąc w kuchni usłyszałam w głowie taką myśl:
Kobieto!!! Bóg kocha Cię taką, jaka jesteś i nie musisz udowadniać swojej wartości. Zajmij się tym, co kochasz, a resztą zajmiemy się wspólnie.
 
Wiesz co zrobiłam?
Siadłam przy kuchennym stole
i wypisałam w kalendarzu wszystko co kocham.
Zaczynając od mojej rodziny, poprzez przyjaciół, malowanie, szycie, na pracy skończywszy.
Do dziś mam tą kartkę. Znalazłam ją kilka dni temu, gdy przygotowywałam się do prelekcji o stylu ubierania w Klubie Treningu Personalnego You Can w Krakowie.
Jednym z elementów tej mojej listy był – SPORT i CODZIENNA AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA, a obok wypisane  MEDYTACJA (to temat na inny artykuł).
Przestałam być dla siebie taka surowa i zaczęłam korzystać z pomocy innych m.in. trenerów i mentorów, aby nauczyć się zachować równowagę między pracą, domem, rozwojem osobistym a czasem na relaks i medytację.
Znalazłam ludzi, z którymi mogę szczerze porozmawiać, gdy nachodzą mnie wątpliwości, pojawiają się pytania czy nowe wyzwania.
W ubiegłą środę spotkałam się z kilkunastoma kobietami, które ćwiczą pod okiem osobistych trenerek, w krakowskim przytulnym i kobiecym klubie YOU CAN.
Rozmawiałyśmy o stylu ubierania i przechodzeniu przez proces metamorfozy pod okiem trenerki i dietetyczki. Podglądnij efekty ich treningu:) może Cię zainspiruje do zmian w twoim życiu.
Przypuszczam, że wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem, wiele kobiet znowu zapisze
w swoich postanowieniach:
Przed wiosną schudnę …..kg, albo zmieszczę się w sukienkę sprzed 3 lat, która nadal wisi w szafie, chociaż zamek się nie dopina.
czy wiesz jak zmienić swoje życie w twoim tempie bez efektu Jojo?
 
Wiem, jak ciężko jest wprowadzać zmiany w życiu bez wsparcia i osoby, która towarzyszy w całym procesie.
Sama przez to przechodziłam.
Jestem z natury bardzo samodzielna, taka Zosia samosia, a to często naprawdę utrudniało mi życie.
Od czterech lat doświadczam, o ile łatwiej jest na trwałe zmienić nawyki i przekonania, jeżeli można o tym porozmawiać, z osobą, która ma odpowiednią wiedzę i doświadczenie w konkretnym temacie.
Moje życie przechodzi piękną metamorfozę na wielu płaszczyznach. Nie tylko tych widocznych gołym okiem.
Biegam bo lubię.
Pozwól, że opowiem Ci moją historię z bieganiem.
Jak zaczynałam przygodę z bieganiem znalazłam klub fitness bardzo niedaleko mojego domu. Poszłam na spotkanie z trenerką trochę niepewna. Opowiedziałam czego oczekuję od mojego treningu. Kasia nie tylko mnie wysłuchała i sprawdziła w jakiej kondycji jestem, ale ustaliła mi indywidualny program. Bardzo mi pomogła jej obecność na pierwszych treningach, jej przyjazny uśmiech i spokojne poprawianie ćwiczeń.
Od września tego roku dołączyłam do treningów, krakowskiego/nowohuckiego zespołu Biegam bo lubię prowadzonych przez  sympatycznych trenerów Tomka i Marcina.
Wprawdzie treningi na czas zimowy zostały zawieszone, ale Tomek dał mi kilka prostych wskazówek, jak biegać w zimie, żeby treningi nadal przynosiły efekty, były przyjemnością i sposobem na relaks.
Dzięki jego radom, bieganie stało się jeszcze przyjemniejsze.
Pozytywny efekt Motyla.
Od momentu przebłysku  minęło już cztery lata i wiele w moim życiu się zmieniło na lepsze. Było też po drodze kilka kryzysów (ale to temat na inny artykuł). Nauczyłam się, że proszenie o pomoc, to nie wstyd, a raczej przejaw odwagi i dojrzałości.
Doświadczyłam w moim życiu pozytywnego efektu motyla, bo dzięki na prawdę małym zmianom, zyskałam tak potrzebną mi do dobrego życia,  równowagę wewnętrzną, poczucie spokoju, spełnienia, energię i poczucie piękna oraz poznałam wspaniałych ludzi ze Stowarzyszenia Mentorów Promentor.
Nauczyłam się, wrzucać na luuuzz.
Mogę się oprzeć na osobach, które z radością mi pomogą, bo są pasjonatami swojego zawodu tak, jak ja i  dziewczyny z zespołu You Can, gdzie serdecznie Cię zapraszam.
Możesz wyglądać i czuć się pięknie nie tylko na święta.
Nadchodzący Nowy 2018 rok, może być też rokiem twojej metamorfozy.
Możesz pójść na trening, albo ubrać buty i wyjść z przyjaciółką na spacer, żeby dać ciału trochę wytchnienia i tak potrzebnego mu ruchu.
Możesz zadzwonić lub napisać do mnie.
Porozmawiamy o twojej metamorfozie.
Możesz, ale nie musisz.
To dużo zmienia. Prawda?
 Czy chcesz, to już zależy do Ciebie:)
Mamy w swoich głowach tyle powinnam, musisz i byłoby dobrze, żebyś….
że często nie robimy nic.
Nie wiemy od czego zacząć…
Też tak miałam.
Do momentu, gdy stwierdziłam, że chcę i mogę zrealizować moje marzenia małymi kroczkami.
I tak też się stało. Krok po kroku, w moim tempie.
Dziś jestem już inną kobietą, niż cztery lata temu.
Nie zmieniam się na siłę, ale odkrywam wreszcie prawdziwą siebie, autentyczną, spójną i radosną, pomimo trudności i problemów, które niesie za sobą każdy dzień. Chętnie się z Tobą podzielę moimi doświadczeniami.
Wierzę, że piękno jest doskonałością z defektami.
I życzę Ci, abyś takie właśnie piękno w sobie potrafiła odkryć i zaakceptować.
Gorąco Cię pozdrawiam tym razem z kubkiem gorącego kakao z kardamonem i kurkumą.
Asia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *